Artykuły

Sierpień 2020
pnwtśrczptsond
 
12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
 

Nurkowanie na 211 metrow - Small Giftun, Hurghada

Moim głównym celem było nurkowanie na rebreatherze Hammerhead, na 222 metry. Planowałem zanurkować w Hurghadzie poniżej 200 metrów, a liczba 222 najładniej wygląda.

Na 100 - 135 metrów nurkuję stale, na 150 - 160 metrów tylko czasami, gdyż potrzeba więcej bailout gazów. Poza tym brakuje mi czasu na nurkowania tylko dla siebie. Założeniem było użycie jedynie rebreathera. Hammerhead, moim zdaniem, jest najlepszy do tego typu nurkowań, dlatego nurkuję na nim stale, a także prowadzę kursy. Rebreather nie był jakoś specjalnie przygotowany, zwykła konfiguracja: butle 5 l stalowe, węże - Miflex i Apeks, skrzydło - 50 lbs, płyta - domowej roboty z tytanu, automaty - Apeks (Tx100 + DS4), absorbent - Sofnolime 797, domowej roboty sidemonut. Diluent gaz - Tx 5/80 220 bar, bailout - 6 butli (S 80) ciśnienie 220 bar - 5/80, 12/60, 15/55, 18/45, 30/30, 50 + 1 (S40) – 100 % tlen. Na moją prośbę komputery i głowica zostały wcześniej przetestowane przez producenta na 30 atmosfer.

Jak już wspomniałem, głównym celem było maksymalnie bezpieczne nurkowanie poniżej punktu 200 metrów. Metoda którą wybrałem, zanurzenie wzdłuż liny, nie była dla mnie standardowa, ponieważ nie jest to standardowe nurkowanie. Na głębokość do 150 metrów zawsze nurkuję wzdłuż profilu dna. Warunki w Hurghadzie nie pozwalają na bezpieczne dopłynięcie na płetwach do głębokości 200 i więcej metrów. Wymagane głębokości są na rafach: Small Giftun i South Abu Ramada, ale ich profil obejmuje kilka tarasów schodzących w dół. Takie ukształtowanie rafy sprawia, że podczas zanurzania się wzdłuż profilu dna konieczne jest przepłynięcie dużego dystansu, co bezpośrednio łączy się z dużym wysiłkiem, zwiększa czas zanurzenia i powoduje wydłużenie czasu dekompresji. Swobodne zanurzenie w toni, bez wizualnego kontaktu z rafą, nie jest akceptowalne ze względu na silne prądy i praktycznie wyklucza zabezpieczenie z powierzchni. Nie mamy pewności czy osiągniemy planowaną głębokość, nie wiemy gdzie skończymy nurkowanie. Więc powtarzam, dla takich nurkowań (poniżej 200 metrów na rebreatherze) najbezpieczniejszą metodą jest opadanie w dół i wynurzenie w górę (do rozpoczęcia desaturacji) przy linie.

Czas na dole: 20 - 40 sekund, krótko, bo nie chcę wisieć na deko parę dodatkowych godzin. Absolutnie nie mam problemu, aby pozostać na dole dłużej, a jeszcze dziwniejsze jest to, że daje mi to przyjemność. Przy czasie na dnie 20 sekund lub 3 minuty nie ma absolutnie żadnej różnicy w przygotowaniu lub prowadzeniu nurkowania. Podczas nurkowania na rebreatherze różnica jest tylko w ilości butli z gazem ucieczkowym. Czas płynie inaczej na tej głębokości. Nie zapominajmy również, że celem nurkowania nie jest zwiedzanie, ale głębokość. Jaskinie i wraki lepiej jest oglądać na głębokości do 100 - 130 metrów. Bailout plany i plany na tabliczkach (zapasowe) zostały przygotowane przez program V-Planer (konserwatyzm +1). Uważam ten program za najwygodniejszy dla siebie. Nurkowanie planowałem przeprowadzić na dwóch komputerach Hammerhead (GF 7/84) + komputer VRX (algorytm VGM, bezpieczeństwo 0). S.P. 1, 1 na dnie i 1, 3 na głębokości 150 metrów. Miałem też Galilleo w trybie bottom timera, w celu rejestracji profilu nurkowania.

Nie jestem dużym zwolennikiem “standardowych” gazów. Rwónież nie bardzo przejmuję się ryzykiem kontrdyfuzji, ale ponieważ na gazy ucieczkowe potrzebowałem aż 7 butli, to postanowiłem przygotować “standardowe” gazy uwzględniające kontrdyfuzję. Zanurzenie odbyło się zgodnie z planem. Więc opiszę po kolei jak to było. Trzy dni przed nurkowaniem rozpocząłem przygotowanie gazów, automatów i liny. Z liną wyszło na plus, zamiast 230 metrów przypadkowo sprzedano mi 330 metrów (w cenie 230 metrów), ale z tlenem okazało na minus, wszystkie 4 transportowe butle zawierały maksymalnie 96 % tlenu. Więc tlen dla mnie przygotował Marco w swoim centrum. Linę zmierzyłem i zaplotłem w “warkocz” w stylu freediverów. Od tego dnia odstąpiłem od picia piwa i kawy. Dwa dni przed zanurzeniem omówiłem wszystkie plany i możliwe sytuacje awaryjne z nurkami zabezpieczającymi: Marco Scilipoti (Włoch, IT IANTD i współwłaściciel szkoły DNA w Hurghadzie) i Honza Musil (Czech, IT IANTD i współwłaściciel centrum “Lighthouse” w Hurghadzie).

Dzień przed nurkowaniem: kontrola gazów i przgotowania całego sprzętu potrzebnego do nurkowania oraz... masaż tajski i odmowa zapalenia shishy.

Dzień nurkowania. Pakujemy się na łódź “Prince Ashraf” w centrum nurkowym “Lighthouse”, wraz ze zwykłymi nurkami, którzy specjalnie dla mnie zgodzili się odbyć dwa nurkowania w jednym miejscu nurkowym. Montujemy sprzęt na łodzi. Po przybyciu na rafę Small Giftun, Honza popłynął zodiakiem zainstalować boję. Potrzebna głębokość znajdowała się około 270 - 300 metrów od wyspy, czyli daleko. W tym czasie zdążyłem się ubrać i spokojnie obejrzeć ciekawą scenę, 20 osób na pokładzie zamarło w ciszy obserwując zodiak.

Głęboko nurkuję tylko w suchym skafandrze, niezależnie od temperatury powietrza i wody. Do tego nurkowania, oprócz bielizny termicznej i docieplacza (100), miałem przygotowaną dodatkową izolację z kurtki ze sztucznego puchu. Przykrywała ona tylko przód klatki piersiowej, ramiona do łokci i pachwiny - w celu ochrony płuc i pachwin przed hipotermią, a także pachwin i rąk przed przypadkowym zaburzeniem krążenia, spowodowanym przez zagięcia suchego skafandra. Co prawda tak ubrany musiałem być stale chłodzony wodą na łodzi. Aby uniknąć przegrzania i przenoszenia butli na zodiak, wszedłem do wody z pokładu statku sprawdzoną metodą, z pozycji siedzącej spadam na twarz do wody. Potrzebowałem pomocy w zrzuceniu za mną wszystkich butli. Ułożenie butli było następujące: na lewej stronie TMX 5/80 i Nx50 - również wykorzystywany do napełniania suchego skafandra. Z prawej strony na smyczy 4 butle TMX 12/ 60, 15/55,18/45i100%tlen.

U nurków zabezpieczających znajdował się tylko TMX30/30, bez którego w awaryjnej sytuacji mogłem się obejść. W wodzie od razu zdałem sobie sprawę, że moje założenia odnośnie siły prądu były słuszne. Samodzielnie nie mogłem dopłynąć do boi. Honza po kilku sekundach był w zodiaku i zobaczyłem koniec liny przed sobą.

Z małą prędkością zostałem dociągnięty do boi. Zrobiłem kontrolę w wodzie i czekałem na Honzę. Dał mi dodatkowe obciążenie, 8 kg, które zawiesiłem na przednich D-ringach. Przeznaczenie balastu było podwójne: osiągnięcie prędkości zanurzenia (30 m/min) i po zrzuceniu go na dnie spokojne rozpoczęcie wynurzania, bez zbędnego pompowania skrzydła. Przypiąłem się karabinkiem na metrowej linie do liny opustowej, pokazałem “OK” i wypuściłem powietrze ze skrzydła.

Natychmiast zapomniałem o obawach i wątpliwościach. Wokół mnie we wszystkich kierunkach rozciągał się piękny błękit. Jestem pod wodą! Ale w ciągu pierwszych kilku chwil radość stała się mniejsza, prąd był silniejszy niż oczekiwałem i nie pozwalał osiągnąć zakładanej prędkości zanurzania, ze względu na napięcie liny pod kątem w dół. Byłem gotowy na rozpoczęcie wynurzania zgodnie z planem, niezależnie od osiągniętej głębokości. Na głębokości 195 metrów zobaczyłem dno. Mimo głębi widziałem kilkadziesiąt metrów dookoła. Skaliste dno opadało pod lekkim kątem. Sprawdzając komputery i stale dodając diluent do pętli, zbliżyłem się do dna. Stojąc nogami na dnie, skontrolowałem czas siedem minut 40 sekund, na głębokości 211 metrów. Niestety, a może na szczęście - kto wie, obciążenie liny leżało w niewielkiej szczelinie na tej głębokości. Prąd i moje spóźnienie (nawiasem mówiąc, ja zawsze się spóźniam) wykluczało dalsze nurkowanie w dół.

Cieszył brak jakichkolwiek nieprzyjemnych objawów, czułem się jak na zwykłym nurkowaniu na 100 metrów, spokojny równy oddech i puls, absolutnie czyste sumienie (spokojnie kontrolowałem wszystkie 4 komputery). Nadeszła ósma minuta. Zrzucam balast z przedniego D-ringu i zostawiam go na dnie. Powoli odrywam się od dna i spokojnie pompuję skrzydło. Teraz prąd idzie mi na rękę, spokojnie trzymam się liny opustowej i nabieram zaplanowaną prędkości wynurzenia (15 m/minutę). Muszę powiedzieć, że mój ulubiony VRX zamroził się na poziomie około 150 metrów w czasie zanurzania, ale teraz zbudził się, a nawet pokazał 177 metrów. Pomimo tego, cały czas dekompresji pokazał absolutnie poprawnie. Po osiągnięciu głębokości 150 metrów zwolniłem tempo wynurzania do 10 metrów na minutę, a S.P. podniosłem na 1,3. Kiedy dotarłem do głębokości 123 metrów, zatrzymałem się na pierwszym głębokim przystanku. Wyjąłem drukowany plan z V - Planera dla głębokości 210 metrów i sprawdziłem poprawność wskazań wszystkich komputerów. Tak jak się spodziewałem, algorytm Hammerhead pokazuje przystanek o 10 - 15 metrów wyżej, zaś VRX pokazuje dłuższy o 30 minut czas dekompresji. Systematycznie odbywam zaplanowane przystanki i osiągam 80 metrów. Tam spotykam się z czekającym na mnie Marco. On również nurkuje na Hammerhead i ma ze sobą tylko swój bailout (15/55, 50, 100). Jego celem jest kontrola mojego stanu fizycznego i pomoc w razie potrzeby.

Na szczęście mój stan był doskonały. Tak jak to było zaplanowane, wysłałem po linie boję, co oznaczało dla Honzy na powierzchni “Dobrze, Alex jest tutaj”. W przeciwnym razie, gdybym boi nie wysłał, Honza miał ruszyć na zodiaku i szukać mojej boi, którą miałem strzelić z głębokości 51 metrów (w przypadku mojego oddalenia się od liny opustowej). Po znalezieniu boi miał zejść do mnie z Tx 30/30 i gazami zapasowymi.

Puszczając boję po linie, zapomniałem dołączyć do niej tabliczkę z informacją, że u mnie wszystko jest w porządku. Wywołało to trochę emocji i lekkie zakłopotanie na powierzchni, ale ja o tym nie wiedziałem i pożegnałam się z Marco, wynurzając się dalej. Około 42 metra spotkałem się z Honzą. Wymieniliśmy sygnały - wszystko OK. Oddałem Honzie niepotrzebne już butle z bailoutem, a on wysłał je na powierzchnię. Planowaliśmy, że od tego momentu wspólnie dopłyniemy skuterem do ściany rafy, gdzie w lagunie bez prądów czeka stacja deko, ale silne prądy powodowały obawy przed takim rozwiązaniem. Próby użycia boi, dla monitorowania naszej pozycji z powierzchni, nie powiodły się. Lina zaczynała ustawiać się do pozycji poziomej, ciągnąc Honzę za sobą w górę. W końcu zdecydowaliśmy, że zodiak będzie pływać po powierzchni, wskazując nam kierunek. Honza wynurzył się i ustalił plan ze sternikiem. Możemy odczepić się od liny i płynąć na kompas w kierunku rafy, patrząc również na zodiak. Dla tych, którzy znają Small Giftun: lina opustowa była na wysokości pierwszej plaży - po 10 minutach płynięcia ze skuterem w kierunku rafy dotarliśmy do laguny (taki silny był prąd!). Po 5 minutach płynięcia z prądem byłem przy stacji deko. Przygotowaniem i założeniem deko stacji, po swoich nurkowaniach, zajmuje się Ewa i Krzysztof (polscy instruktorzy). Potem Krzysztof powiedział mi, że takie proste zadanie trzy razy było przerywane z powodu najeżdżania łodzi na boję. Czwarty raz Krzysztof musiał prawie walczyć z Arabem, który usiłował wyciągnąć na swoją łódź boję z całą stacją deko i 40 kg balastu. Na stacji deko odwiedzili mnie wszyscy instruktorzy z łodzi. Podobało im się jak siedzę na drabince i piję przygotowany wcześniej napój. Bawili się niepotrzebnym mi już skuterem i znalezioną na dnie starą maską. Podczas jej przymierzania, w mojej masce (Scubapro) zepsuło się mocowanie paska i musiałem skorzystać z maski zapasowej. Kiedy do końca dekompresji zostało 5 minut, zacząłem płynąć w kierunku łodzi oddalonej o 50 metrów od stacji. Pod koniec płynąłem z napoleonem obok raf i wynurzyłem się powoli obok łodzi.

W sumie po wodą spędziłem 284 minuty, o 40 minut dłużej niż przewidywał plan, ale zgodnie ze starą tradycją, jeśli komfortowo czuję się pod wodą, nie spieszę się na powierzchnię. Jak powiedział mój student Genia (Humanoid): “Co mam tam robić?”

Chcę podziękować Honzie, który spędził w wodzie ponad 2,5 godziny i 3 razy musiał się wynurzać. Dziękuję bardzo! Honza uczestniczył w organizowaniu i prowadzeniu nurkowań mistrza świata Martina Šteˇpánka (freediving) podczas ustanawiania rekordu świata. Jego doświadczenie pozwoliło mi zupełnie nie myśleć o koordynowaniu zadań, którymi się zajmował. Sam nie zrobiłbym tego lepiej. Ponownie podziękowania dla Marco za pomoc i za czysty tlen. Również dziękuję Ewie i Krzysiowi za zdjęcia, stację deko i stałą pomoc i wsparcie.

Wyszedłem na łódź, umyłem się, rozebrałem i przyjąłem gratulacje od znajomych. Sens można oddać następującymi słowami: “Cały świat masz na dłoni, jesteś zadowolony, nie możesz mówić i tylko trochę zazdrościsz innym, tym, którzy mają górę przed sobą” (W. Wysocki).

Stan obłędny, ale zmęczenie zaczęło narastać w miarę dopływania do centrum. W związku z tym postanowiłem przełożyć party na następny dzień. Zmęczenie nie przeszkodziło mi napić się trochę piwa i zapalić shishę.

Zamiast post scriptum.
Wczoraj po nurkowaniu rozmawiałam na Skype ze swoim studentem, Timurem. Dał mi dal link do nurkowego forum “Tethys” - śmiertelny wypadek w Dahab na rebreatherze podczas nurkowania na 200 metrów. Przeczytałem... Chciałem przypomnieć wszystkim tam piszą- cym stare rosyjskie powiedzenie - o zmarłych albo dobrze, albo nic. Dlatego jako motto do artykułu wybrałem słowa żony Davida Shawa.

Od siebie chciałbym dodać: – Jeśli możesz nie kochać – nie kochaj! – Jeśli możesz nie nurkować – nie nurkuj! – Jeśli możesz nie nurkować głęboko – nie nurkuj głęboko! – Jeśli możesz nie iść w góry, nie wyskoczyć ze spadochronem – nie idź i nie skacz! Ale jeśli coś sprawia, że nie możesz spać, jeść, jeśli zajmuje to wszystkie Twoje myśli: wstań i idź robić to, co szepcze Ci Twoje serce.

Aleksander Shestopalets, www.aquado.com

 

Rękawice nurkowe, noże i inne podwodne akcesoria nurkoweRękawice nurkowe, noże i inne podwodne akcesoria nurkowe
 
Jak prawo w Egipcie odnosi się do używania noży, rękawic i innych podwodnych akcesoriów podczas nurkowań w Morzu Czerwonym....
 
Jak zacząć nurkowaćJak zacząć nurkować i czy nurkowanie jest trudne?
 
Wiele osób myśli, że kursy nurkowania są tylko dla młodych osób. Prawda jest inna: nauczyć się nurkować może każdy...
 
Rafa koralowa w HurghadzieRafa koralowa w Hurghadzie
 
„Jaka jest najlepsza rafa w Hurghadzie?” – to pytanie często zadawane przez nurków. Odpowiedź może być przewrotna...
 
Nurkowanie i oddychanie pod wodąNurkowanie i oddychanie pod wodą
 
Prowadząc kursy nurkowania OWD w Hurghadzie często spotykam się z pytaniem: „na jak długo wystaczy mi butla z tlenem?“ To świadczy...
 
Kurs nurkowania w Hurghadzie - spotkanie z ArchimedesemKurs nurkowania w Hurghadzie - spotkanie z Archimedesem
 
Woda - to w niej nurkujemy. Jest jedną z najpospolitszych substancji we wszechświecie...
 
Kontrola przed nurkowaniemKontrola przed nurkowaniem i prawidłowe wyważenie nurka
 
W centrum nurkowym w Hurghadzie, podczas szkoleń w ramach kursów nurkowania czy też nurkowań rekreacyjnych, kładziemy nacisk na wzajemną kontrolę...
 
Jak śpią delfinyJak śpią delfiny
 
Jak wiemy delfiny są ssakami, a to oznacza, że oddychają powietrzem atmosferycznym. Żeby wziąć oddech delfin musi, w odpowiednich odstępach czasu, wypłynąć na powierzchnię...
 
Co każdy kursant wiedzieć powinienCo każdy kursant wiedzieć powinien?
 
Do napisania poniższego tekstu skłoniły mnie pytania kursantów i znajomych nurków. Dotyczyły tego jak dobrze wybrać instruktora i po czym poznać, że kurs, jaki odbywamy jest rzeczywiście tym, za co zapłaciliśmy...
 
Dokumenty do kursu OWD PADIDokumenty do kursu OWD PADI
 
Przed rozpoczęciem kursu OWD PADI (jak i każdego kolejnego kursu) instruktor nurkowania poprosi Cię o zapoznanie się i podpisanie trzech dokumentów...
 
 
Przebieg kursu OWDPrzebieg kursu OWD
 
Prawdopodobnie jesteś zainteresowany tym, jak będzie przebiegał Twój kurs OWD. Postaramy się go opisać, żebyś wiedział jak będą odbywać się zajęcia, jakie umiejętności opanujesz...
 
Hurghada - podstawowe informacjeHurghada - podstawowe informacje
 
Hurghada (arab. Al-Ghardaka, Al Ghardaqah) – miasto we wschodnim Egipcie na wybrzeżu Morza Czerwonego, ośrodek administracyjny jednej z 29 egipskich muhafaz (prowincji gubernatorskich)...
 
Zanim kupisz - poradnikZanim kupisz - poradnik
 
Zanim dasz się przekonać sprzedawcy do super atrakcyjnego zakupu sprzętu zadaj sobie najpierw pytanie: gdzie i jak będę go używał? OdpowiedĽ na to pytanie być może pozwoli uniknąć rozczarowania...
 
Egipski trałowiec El MiniyaEgipski trałowiec "El Miniya"
 
Okazuje się, że bezpośrednio w Hurghadzie znajduje się pamiątka radzieckiego budownictwa okrętowego! Na relatywnie niewielkiej głębokości spoczywa całkiem dobrze zachowany trałowiec projektu 254!
 
Thistlegorm - najsławniejszy wrak Morza CzerwonegoThistlegorm - najsławniejszy wrak Morza Czerwonego
 
SS Thilstregorm (SS - Steam Ship czyli statek parowy) to brytyjska fregata należąca do kompanii Albyn Line Ltd. Thistle to narodowy kwiat Szkocji (oset) i jednocześnie logo kompanii Albyn Line.Gorm po w języku celtyckim oznacza niebieski...
Nurkowanie na 211 metrowNurkowanie na 211 metrow - Small Giftun, Hurghada
 
Moim głównym celem było nurkowanie na rebreatherze Hammerhead, na 222 metry. Planowałem zanurkować w Hurghadzie poniżej 200 metrów, a liczba 222 najładniej wygląda...
 
Mistrzowie mimikryMistrzowie mimikry
 
Rodzina Antennariidae zawiera 12 rodzajów. Ciało ma nietypowy dla ryb kształt. Są dość małe, najczęściej od 5 do 10 centymetrów, choć zdarzają się gatunki osiągające 40 centymetrów długości...
 
Niewidzialne rybyNiewidzialne ryby
 
Jakie ryby możecie zobaczyć pod wodą? Wśród wielu nazw na pewno padnie szkaradnica (Synanceia verrucosa) zwana również rybą kamień. Faktycznie do złudzenia przypomina kamienie i na pierwszy, a nawet kolejny rzut oka...
 
Nocne życie w Morzu CzerwonymNocne życie w Morzu Czerwonym
 
Na nocne nurkowanie wybraliśmy rafę w pobliżu centrum nurkowego - El Fanadir. Czas płynięcia łodzią to około 20 minut. Zanim odpłynęliśmy od mariny wszyscy nurkowie złożyli i sprawdzili sprzęt - lepiej tego nie odkładać na później, kiedy zrobi się ciemno...